Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Tyrawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Tyrawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2013

Biskup skamielina



Bp bydgoski Jan Tyrawa jest kolejnym hierarchą, który w obronie Kościoła zajmuje się historiozofią i antropologią. Twierdzi, że chrześcijaństwo wypromowało kobiety. I pyta w liście pasterskim na Wielki Post: A gender?

Otóż w pierwszej części wypowiedzi powyższej należy zgodzić się z biskupem. Chrześcijaństwo upodmiotowiło prawnie kobiety, bo w klasycznej Grecji i Imperium Romanum były przedmiotami, częścią majątku mężczyzn.

Ale to upodmiotowienie kobiety zasługują sobie, bo to one krzewiły chrześcijaństwo. Czyt.: Dzieje Apostolskie św. Pawła i pisma św. Augustyna.

Tak było w pierwszych wiekach średnich, religia stała się narzędziem władzy, a Kościół usługodawcą. Kobiety się już nie emancypowały. Na pewno nie w Kościele, który do dzisiaj zachował ustrój feudalny.

Kościół pozostaje od okresu wczesnego chrześcijaństwa skamieliną, o czym świadczy wykład antropologiczny bp Tyrawy:

- Gender to angielskie słowo oznacza "rodzaj" - rodzaj męski lub żeński, rozumiany jednak nie jako płeć biologiczna, naturalna, lecz jako zjawisko kulturowe, jako coś, co się wybiera samemu . Inaczej mówiąc, w myśl tej filozofii płeć nie jest faktem biologicznym, faktem natury określającym tożsamość człowieka, lecz funkcją kulturową, wybieraną przez człowieka, który sam chce decydować o swojej roli społecznej.

- W myśl ideologii gender to człowiek sam sobie ma stwarzać tę istotę. W ten sposób konsekwentnie odrzuca się prawdę, że człowiek został stworzony przez Boga jako mężczyzna lub kobieta (por. Rdz 1,27). () Z jednej strony - gdy idzie o ekologię, czyli ochronę środowiska, to należy naturę szanować, natomiast - z drugiej strony, gdy w grę wchodzi płeć człowieka to rzeczywistość natury jest kwestionowana.

Biskup celowo pomija w antropologii pojęcie wolnej woli (wolności) i myli z porządkiem naturalnym, czyli naturą i walką o przetrwanie (ewolucję).

Myśl ludzka nie zatrzymała na etapie Starego i Nowego Testamentu, ale geniusz ludzki wnosił i wnosi równie wartościowe myśli. Nie tylko filozoficzne, humanistyczne, ale dotyczące innych sfer działalności i ekspresji człowieka.

Interpretacja dzisiejszej sytuacji kobiet i płci za pomocą Biblii jest nietrafiona. Piszący księgi nie znali dzisiejszych pojęć, anu sytuacji społecznej. Tak jak my nie znamy problemów, z którymi ludzie będą mieli do czynienia w przyszłości.

Bp Tyrawa zajmuje się tym, na czym kompletnie nie zna. Współczesności nie można wyjaśnić za pomocą skamieliny. Księgi są zapisem tradycji, artefaktami narracji i niczym więcej. To i tak nadto.

Źródło: Wyborcza.pl